[KRÓTKO] Ciarki od głosu i muzyki
Znacie to uczucie, gdy słyszycie czyjś głos i pod wpływem jego brzmienia, albo brzmienia muzyki macie ciarki na ciele? Ciarki od głosu i muzyki? Trochę tak, jakby ktoś Was dotknął?
Przeczytałam właśnie naukowe wyjaśnienie tych ciarków! I bardzo się zachwycam. Chcecie też?
Otóż zmysł słuchu zbudowany jest na takiej samej zasadzie jak zmysł dotyku!
“Słyszenie to w istocie zdolność wychwytywania i przekazywania do mózgu drgań mechanicznych o różnej częstotliwości (…). Z tego powodu słuch jest wyspecjalizowaną, ograniczoną do określonego obszaru ciała, formą percepcji dotykowej. Przez ścisłe połączenie obu narządów zmysłów zrozumiałe staje się stwierdzenie w rodzaju: pod wpływem muzyki lub pięknego tonu głosu dosłownie przeszły mi dreszcze po plecach. Metaforycznie rzecz ujmując wrażenie słuchowe to nic innego, jak specyficzny rodzaj kontaktu fizycznego; na bardzo podobnej zasadzie komórki rzęsate ucha wewnętrznego są w stanie wymacać wibracje ze świata zewnętrznego. Dotknięcie skóry i pobudzenie rzęsek w uchu wewnętrznym rejestrujemy bardzo precyzyjnie, ponieważ oba narządy są zbudowane według tej samej biologicznej zasady(…).”
Haptyka to nauka o dotyku.
“HOMO HAPTICUS. Dlaczego nie możemy żyć bez zmysłu dotyku” – Martin Grunwald, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2019
Jeśli podobał Wam się ten wpis sprawdźcie też [KRÓTKO] O relaksie i mój profil na Instagramie!
Dodaj komentarz